wiatr

czyżbym dostała może jakisiś wiatr w żagle?

gdzieś tam na horyzoncie pojawiła się ONA, wena twórcza!

niemal czuję jej zapach!

chodź, chodź do mnie!

tu jestem!

no, bo, paczajcie, gdzieś krąży niedaleko, skoro taki comment spłodziłam u szczeslivej (szczesliva.pl) pod postem

http://www.szczesliva.pl/%E2%96%A0-ivo/nie-wolno-i-inne-frazesy-ktorymi-karmie-mojego-syna/

wszystkie Twoje „frazesy” są obecne i w naszym codziennym słowniku 🙂

„nie wolno” stosuję wymiennie z „tak nie można” – zależy od intensywności danej czynności i od poziomu zagrożenia – dla Ka i osób w Jego otoczeniu, oczywiście 😉
mój Ka ma już 2,5 roku i zauważyłam, że uzasadnianie zakazów, próśb czy nakazów powoduje, że później bez protestów reaguje na krótką „komendę”, bo wie, że mamy podstawy ku temu, żeby Mu czegoś zabronić, itp. – a tłumaczymy Mu od … od zawsze – myślę, że i poszerza to Jego słownictwo, i pozwala spojrzeć z innej perspektywy na daną rzecz niż tylko „muszę tego dotknąć/ciekawe jak to smakuje/wsadzę tam palec/trzasnę sobie tymi drzwiami, a co!”
z histeriami, bo zdarzają się, acz stosunkowo rzadko – tfu! żeby nie zapeszyć 😉 – staramy sobie radzić przy użyciu stoickiego spokoju i mówieniem spokojnym tonem czegoś w stylu „jesteś zdenerwowany, ok, wiem, że chciałeś obejrzeć tę bajkę/popić mleczkiem kiszonego ogórka/spróbować surowego ziemniaka, ale tak nie można, to ja tu poczekam, aż się troszkę uspokoisz, jak będziesz chciał, podejdź się przytulić” – do niedawna od razu podchodził się przytulić, teraz emocje targają Nim bardziej, ale i tak po chwili uspokaja się, przytula i tłumaczę Mu „why not”, mówi, że rozumie, że wie i takie tam, a potem … po prostu zmieniamy temat i łzy znikają 🙂
a na każdą ranę/stłuczenie/guza doskonale i niezawodnie działa buziak Mamy 😉 jak biegnie do mnie z „Mamo, tu uderzyłem, boli mnie, poczałuj!” – wymiękam… a zaczęło się od „daj, pocałuję i nie będzie bolało!” 😉
„brawo! super! nie no, extra! ale Ty jesteś Zuch-Chłopak!” – to działa jak balsam na Jego duszę, od razu widać, jaki jest dumny ze swych czynów, błysk w oku i ten uśmieszek w kąciku ust 😉

dobra, się rozpisałam… 😉

pozdrawiam
kejtuch (potarganerzesy.wordpress.com)

 

… krąży, c’nie? 😉

Reklamy
This entry was published on 17/06/2014 at 08:12 and is filed under Uncategorized. Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

One thought on “wiatr

  1. Nie wiem dlaczego, ale notki związane z wychowaniem dzieci napawają mnie lękiem 😀 Ale może to tylko lęk przed nieznanym 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: