niespodziewane spotkanie

Dlaczego tak nagle, w tak niespodziewanym momencie i w tak nietypowym miejscu spotyka Kogoś, Kto kiedyś mógł coś dla Niej znaczyć…?
Kogoś, dla Kogo Ona znaczyła tak wiele…
Kogoś, Kogo teraz darzy sentymentem…mimo wszystko, mimo kiedyś nawet niechęci, a może…nie niechęci…może to była maska, ucieczka w niechęć, ze strachu…
Dlaczego wtedy tak bardzo bała się tego, co mogło się wydarzyć, co mogło Ich łączyć…że nawet nie odważyła się spróbować i skreśliła wszystko zanim tak naprawdę cokolwiek się zaczęło…?
Co mogło się wydarzyć…?
Dlaczego dopiero teraz widzi te zmarnowane szanse…?
Dlaczego dopiero teraz widzi to w ten sposób…?
Dlaczego wtedy postąpiła tak, nie inaczej…?
Dlaczego tak miało być…?
Dlaczego wybrała właśnie tę drogę, którą teraz idzie…?

Czy to był dobry wybór…?

Czy każdy zastanawia się czasem, co by było, gdyby kiedyś, dawno, stojąc na rozdrożu, wybrał tę bardziej stromą ścieżkę, tę bardziej krętą, bardziej wyboistą i niepewną, tę bardziej skomplikowaną i napawającą strachem…?

Czy tylko ja?

Reklamy
This entry was published on 16/09/2013 at 22:18 and is filed under myśli...potargane..., takie tam bez związku, w związku ze związkiem. Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: