kłębek

Jadę i myślę. Jadę i myślę. I chciałabym o tym wszystkim napisać, ale nie nadążam. Albo się coś dzisiaj wydarzy, albo ja imploduję. Coś wisi w powietrzu. I to nie tylko burza. Boję się. I ten niepokój wychodzi ze mnie, od wewnątrz. Boże, co jest grane? Czy zawsze, jak rano mam świetny humor i świergolę jak potłuczona, coś musi się stać? Błagam, żeby stało się tylko metafizycznie albo emocjonalnie i tylko u mnie. Nie chcę katastrofy o ogólnym zasięgu. Niech mnie ktoś przytuli…
Na jednego Faceta w tej kwestii zawsze mogę liczyć i nie mówię tu o Ślubnym (niestety i stety może też) ;D
Jestem małym kłębkiem nerwów.

Reklamy
This entry was published on 03/06/2013 at 14:24 and is filed under życie codzienne. Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: