olać konwenanse

Cześć, to znowu ja 🙂

Postanowiłam olać konwenanse i pisać, jadąc autobusem w pozycji jak najbardziej stojącej.

Jest cudnie. Słońce praży, kwiotki pachną, ludzie się pocą… A, to jednak jest minus upałów. Heh, a propos, bawi mnie narzekanie tych samych osób zimą, że za zimno, i latem, że za gorąco. Wieczni maruderzy, prawdziwi Polacy pod hasłem ‚tak źle i tak niedobrze’… Otóż: choćby było nie wiem jak upalnie, parno i duszno – ja NiE narzekam! Uwielbiam gorąc! Uwielbiam smażyć się na słońcu! Uwielbiam słoneczne, gorące, wręcz upalne lato! Czyli najbliższym będę zaiste zachwycona, gdyż ponoć ma być najgorętsze od ładnych paru lat – takie cosik mi się o uszy obiło. Zajedwabiście! 😀

O, pociąg. ‚Ciu-ciu!’, jak stwierdziłoby moje osobiste Dziecię 😉 Jestem w Nim absolutnie zakochana. Ma dopiero 17 miesięcy, a jest tak mądry! Nie do opisania…

Przy okazji, nasza mała N., bohaterka bloga ‚zabawy z N.’, skończyła dziś o godzinie 0:40 2 latka! A dopiero gratulowałam L&M tyciuniej fasolki w brzuszku! Jak ten czas leci… Dosłownie przecieka przez palce… Teraz jeszcze tak rzadko się widzimy, że u Dzieci widać nie tylko zmiany między kolejnymi spotkaniami, ale bez mała skoki rozwojowe!

[By the way, muszę pamiętać o życzeniach dla N. Bo nie wybaczę sobie, jeśli w końcu ten temat mi umknie… ;)]

Tymczasem autobus znajduje się coraz bliżej miejsca mojego zapracowania. Dziś, najprawdopodobniej, dowiem się, jaką decyzję wydał jaśnie Przewodniczący w kwestii dopisania mnie do listy egzaminacyjnej na 25 maja… Bosh, a co będzie, jak wszystkie starania o dopisanie mnie odniosą skutek pozytywny, a ja…nie zdam? Od razu wykreślam, nie chcę tak nawet myśleć… Uu, stresik jest…

Tymczasem mówię do zobaczenia, bo kciuk rozbolał mnie już od tworzenia tego oto posta w moim htc. Paa 🙂

Opublikowano przez WordPress dla Androida

Reklamy
This entry was published on 09/05/2013 at 05:50 and is filed under lubię, macierzyństwo moje własne <3, życie codzienne. Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

2 thoughts on “olać konwenanse

  1. a jednak umknął… mam nadzieję, że sobie tego nie wybaczysz! widać jednak, że z tyłu głowy gdzieś N. Ci krążyła 😉 Najważniejsze, że pamiętałaś…

    • Bosh, dzisiaj rano obudziłam się z wyjątkowo nieprzyjemnym uczuciem, że znów o czymś zapomniałam…i to tym razem o tak ważnej rzeczy…zaraz muszę to nadrobić…przepraszam…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: