majówka odwołana

Dżizas,co za pogoda. Przeczytałam gdzieś, że w majowy weekend rzeczywiście będzie 30 stopni: 10 w środę, 10 w czwartek i 10 w piątek… to miał być żart. A nie jest. Brr… I jak tu jechać z Nieletnim na działkę? Mokro, zimno, mokro… Fuj! Efekt ‚dreszcze’ gwarantowany. Całe szczęście, że umiem pokierować tokiem myślenia mojego Ślubnego tak, żeby absolutnie sam i bez niczyjej pomocy wpadł na pomysł odwołania wyjazdu. Ach, ten mój organ decyzyjny 😉
Jadę autobusem. Wycieraczki na przedniej szybie pracują z prędkością światła. A ja? Oczywiście, że nie wzięłam parasola. Przecież od wczoraj trąbiłam, że dzisiaj ma padać. To po co mi parasol? Ślubnemu kazałam się przesiąść z roweru na samochód. Ale ja przecież jadę autobusem, to nie zmoknę. Przecież… Ech.
Dowiedziałam się ostatnio, że mój blog jest bardzo pozytywny! Bosh, jak to dodaje skrzydeł! Niesamowite… dzięki, Oleńko :* Postaram się nie zaprzepaścić mojego pozytywnego ‚talentu’. Jakie to pozytywne! 😀 Cudowne słowo…

Opublikowano przez WordPress dla Androida

Reklamy
This entry was published on 02/05/2013 at 14:07 and is filed under macierzyństwo moje własne <3, nie lubię, życie codzienne. Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: