począwszy od bardzo, skończywszy na zbyt

Bardzo, bardzo nie lubię być olewana lub też pomijana.
I to zarówno w zakresie ogólnym, w rzeczy samej, jak i w przypadkach szczególnych.
Na zakres ogólny, z definicji, wpływu nie mam, a osoba lub też organ olewający [mam tu na myśli instytucję, nie organ w sensie biologicznym 😉 ] ma w głębokim poważaniu jakiś ogół, nie zaś mnie personalnie.
I tu przykład z „dnia dzisiejszego”. W lutym br. (bedzie ze 2,5 miecha) złożyłam za pomocą Poczty Polskiej wniosek o pewien egzamin. Dokonałam przy tym opłaty wpisowej i oczekiwałam na ogłoszenie o owego egzaminu terminie. Pojawiło się. Wielce uradowana stwierdziłam: „nareszcie! o, Boże, muszę się przecież uczyć…to już 25 maja!!!” Ale… zadzwoniłam zasięgnąć tzw. języka i dowiedziałam się, iż na liście egzaminacyjnej mnie jednak nie ma. Och, kolejny termin najpewniej JUŻ we wrześniu. JAK TO WE WRZEŚNIU?!? Ja potrzebuję ZDAĆ TEN EGZAMIN TERAZ! NAtenTYCHMIAST! Bo inaczej moja pensja nie wzrośnie… Ba, może nawet nie będą na mnie czekać i pensja moja zaniknie…? Chyba udziela mi się optymizm mojego Ślubnego…
W kwestii bycia olewaną – tu sprawy mają się inaczej. Tu Ja wykonuję krok, ruch, gest, w postaci wiadomości wysłanej dowolnym kanałem, po czym desperacko oczekuję na odpowiedź, której… zgadnij! taak, brawo, Sherlocku! …której nie dostaję! A, zaiste, czekam dłużej niż 5 minut… :[ A potem nagle przychodzi wiadomość od Osoby Olewającej o treści absolutnie niezwiązanej z wcześniejszym tematem, ale tak elektryzującej, że nie jestem w stanie wytrzymać w swoim postanowieniu o fochu, w związku z czym po prostu odpisuję.

P.S. Ten post powstawał przez 24 godziny w 4 podejściach. Tyle mam ostatnio czasu wolnego. Bulwersy i myśli wyjątkowo niepochlebne na temat zajść w życiu codziennym zajmują mnie…zbyt. A tyle miałam po drodze cudownych spostrzeżeń. Niestety, uleciały…w niebyt.
Pozdrawiam serdecznie.
😀

Opublikowano przez WordPress dla Androida

Reklamy
This entry was published on 24/04/2013 at 21:38. It’s filed under nie lubię and tagged , , . Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: